To jedno z najniebezpieczniejszych uzależnień. Nie dlatego, że jest najgorsze w skutkach, ale dlatego, że jest najtrudniejsze do zdiagnozowania. Wiele osób uważa bowiem, że ten problem go nie dotyczy. Związek powinien opierać się na miłości, ale musi być ona obustronna i jednocześnie uwzględniać potrzeby obu osób z osobna. Jeśli to nie ma miejsca, a jedna ze stron robi wszystko dla drugiej, nie mogąc bez niej żyć – na szalę wchodzi uzależnienie emocjonalne.

Czym jest uzależnienie emocjonalne?

Osoba uzależniona emocjonalnie nie potrafi prowadzić szczęśliwego życia bez partnera u boku. Często tworzy relacje płytkie, oparte na fizycznych doświadczeniach, a potem robi wszystko, by je utrzymać, bardzo często swoim kosztem. Rezygnuje z własnego życia i własnych przyjemności. Prowadzi to do relacji toksycznych, w których ofiarą jest nie tylko osoba uzależniona, ale również jej narkotyk, czyli partner. Przyczyn tego typu nałogów doszukiwać należy się we wczesnym dzieciństwie i doświadczeniach z rodzicami. Uzależnienie od partnera wynika bowiem często z braku poczucia bliskości oraz otrzymywania niespójnych sygnałów od rodziców. Dziecko gubi się emocjonalnie, a z czasem zaczyna obwiniać się za wszystko zło, które go otacza. Czuje się bezwartościowe jako jednostka. Niecierpliwie szuka więc osoby, która mogłaby sprawić, że poczuje się szczęśliwa. I to jest właśnie pierwszy etap uzależnienia emocjonalnego.

Czym jest uzależnienie behawioralne?

Radość tylko z kontaktu z partnerem

Pierwszym sygnałem informującym o występowaniu uzależnienia emocjonalnego jest odczuwanie radości i dobrego samopoczucia tylko wtedy, gdy spędzamy czas z naszą drugą połówką. Sami nie jesteśmy w stanie zapewnić sobie tego komfortu, uważamy bowiem siebie za jednostki wybrakowane, które czują się szczęśliwe jedynie wtedy, gdy zaspokajają potrzeby innych osób. Takie sytuacje prowadzą do wycofywania się obiektu uzależnienia. Partnerzy w związkach z uzależnionymi emocjonalnie osobami zaczynają unikać bliskości i uciekają we własne hobby i zainteresowania. A to prowadzi do jeszcze większego uzależnienia osoby z nałogiem. I koło się zamyka.

Coraz większe dawki dopaminy

Uzależnienie, niezależnie od tego, jakiej sfery życia dotyczy, związane jest z wydzielaniem dopaminy. W przypadku uzależnienia od partnera dawki te związane są z nieustannym kontaktem z partnerem i zapewnianiem go, jaki jest dla nas ważny. Osoba uzależniona nie tylko nieustannie myśli o swojej drugiej połówce, ale też cały czas chce być w jej centrum zainteresowania, by czuć się potrzebną. Nałóg przejawia się również koniecznością spędzania z partnerem 24 godzin na dobę, ograniczaniem wolności, a w rezultacie zazdrością i strachem przed jego utratą.

Utrata osobowości

Każdy z nas ma własne zainteresowania i potrzeby. Nawet jeśli zmieniamy partnerów to pragnienia pozostają te same. Sytuacja wygląda jednak zupełnie inaczej, gdy mamy do czynienia z osobami uzależnionymi emocjonalnie. W związku z faktem, że potrzebują one osoby do kochania, są w stanie poświęcić się w ramach wyższego dobra. Rezygnują z własnych planów i marzeń dla drugiej osoby mimo że nie jest to wymagane. W dodatku gdy tego nie robią czują się gorzej, pojawia się poczucie wstydu i wyrzuty sumienia. Osoba uzależniona od partnera nie potrafi myśleć racjonalnie. Nie potrafi się zidentyfikować i odpowiedzieć na pytanie kim jest. To z czym się utożsamia jest równoznaczne z tym, co mówi o niej jej partner. Ma to związek z niską samooceną i brakiem wiary we własne możliwości.

Podsumowanie

Uzależnienie emocjonalne, choć trudne, jest możliwe do zdiagnozowania. Można je również wyleczyć, tak jak leczy się pozostałe uzależnienia. Jednak pozytywny wynik terapii zależy tylko i wyłącznie od naszego nastawienia i ilości pracy, którą włożymy w kształtowanie własnej osobowości. Kluczem stanie się zrozumienie, zaakceptowanie własnego ja oraz samowystarczalność i wysoka samoocena.